Spacer X: Gotyckie Madonny

Spacer X:

Gotyckie Madonny

Gotyk w świdnickiej Katedrze ma kilka swoich „naj”:

Najstarszą z gotyckich rzeźb jest grupa rzeźbiarska Pieta, największy jest późnogotycki ołtarz szafiasty Zaśnięcia NMP, zaś najsłynniejszym i zarazem najstarszym obrazem jest gotycki obraz Matki Bożej Świdnickiej.

Ich cechą wspólną jest wizerunek Maryi. Jednak gotyckich przedstawień Maryi jest więcej i choć nie są one tak spektakularne jak te trzy wymienione, to im również warto poświęcić chwilę uwagi.

Przedstawienia Matki Boskiej były w sztuce chrześcijańskiej najpopularniejszym – obok Krucyfiksu – tematem ikonograficznym. W średniowieczu, w okresie panowania gotyku, bardzo rozwinęła się rzeźba o charakterze kultowym, związana z wystrojem wnętrz kościołów. Początki gotyku wiążą się z przybyciem cystersów, lecz najsilniejszy rozwój tego stylu przypada na schyłek średniowiecza, czyli na XIV i XV wiek. Wśród gotyckich rzeźb szczególnie wyróżniają się figury tzw. Pięknych Madonn. Styl piękny wyrażał przede wszystkim urodę dziewczęcej twarzy Maryi, podkreślając jej subtelność. Figury o smukłych proporcjach, ciele wygiętym w tzw. kontrapoście, odziane w miękko spływające szaty z kaskadami fałd, obok funkcji religijnej, uosabiały ówczesny ideał piękna i miłości macierzyńskiej.

Styl piękny panował na przełomie dwóch gotyckich wieków: rozpoczął się pod koniec XIV i trwał do połowy XV stulecia. Pod wpływem tego stylu powstały arcydzieła prezentujące najwyższy poziom artystyczny. Najwięcej przedstawień poświęconych było Matce Boskiej z Dzieciątkiem – stojącej lub siedzącej oraz Bolesnej, stojącej pod krzyżem. W konwencji pięknej powstawały także rzeźby określane jako piety, czyli wizerunki Matki Boskiej Bolesnej trzymającej w ramionach martwe ciało Chrystusa. Nazwa pieta pochodzi z języka włoskiego i oznacza miłosierdzie lub litość. Przedstawienia piety są zazwyczaj rzeźbiarskie.

Świdnicka Pieta

W katedrze świdnickiej możemy podziwiać drewnianą Pietę naturalnej wielkości, pochodzącą z pierwszej połowy XV wieku. Rzeźba ukazuje umęczone ciało Chrystusa z bezwładnie zwisającą ręką, spoczywające na kolanach Maryi, której twarz wyraża ogromne cierpienie. Pieta jest najstarszym zachowanym elementem gotyckiego wyposażenia świdnickiej katedry, a także jedną z nielicznych zachowanych do dzisiaj rzeźb z tego okresu na Dolnym Śląsku. Wśród Piet należących do stylu pięknego wyróżnia ją również wielkość, bowiem jest co najmniej „o głowę” wyższa od podobnych rzeźb z tamtego czasu.

Świdnicka Pietà ma około 180 cm wysokości i szerokości. Została wykonana z drewna lipowego i pokryta polichromią. Już w 1499 roku została poddana pierwszej konserwacji i na nowo polichromowana. Ustawiono ją na ceramicznym barokowym cokole, na którym widnieje napis „Origo huius 1499 imaginis est”, [Początek tego dzieła to rok 1499], jednak nie jest to rok jej wykonania, lecz odnowienia. Najnowsze badania wskazują, że świdnicka Pieta powstała najprawdopodobniej w latach 1420–1430. Nie wiadomo jednak, gdzie była usytuowana, skoro udało jej się przetrwać pożar w 1532 roku, a w czasach jezuickich również gruntowną barokizację wnętrza świątyni.

Od końca XVIII wieku ustawiona była przy ścianie pod oknem w pierwszym przęśle nawy północnej. Fotografie z końca XIX i początków XX wieku ukazują zmiany w sposobie oprawy Piety. Po restauracji Piety w 1870 roku z inicjatywy proboszcza Hugona Simona, rzeźbę otaczało ażurowe, neogotyckie obramowanie, z „brokatowym” tłem i wieńczącym je napisem „Ora pro nobis Mater (…)”. Płaszcz Piety pokryty był gwiazdami. Podczas następnej renowacji wnętrza w latach 1907–1909 wymieniono tło rzeźby oraz jej polichromię, nadając jej intensywniejsze kolory, zaś neogotycka rama została usunięta dopiero w latach 60. XX wieku.

Obraz Matki Bożej Świdnickiej

Choć Biblia i Pismo Święte mówią o Matce Bożej niewiele, to średniowieczni twórcy starali się zapełnić luki w historii życia Maryi, tworząc artystyczne wizje epizodów z jej życia. Matka Boża należy więc do postaci biblijnych przedstawianych najczęściej i w bardzo różny sposób: od scen wzniosłych i szczęśliwych, po ból i cierpienie wywołane śmiercią Syna. Postać Maryi miała szczególny status, ponieważ należąc do Świętej Rodziny pozostawała człowiekiem. Uważano ją więc za pośredniczkę i zwracano się do niej z prośbami o wstawiennictwo u Boga.

Nie inaczej było w Świdnicy, gdzie od stuleci ludzie pielgrzymowali do cudownego obrazu „Domina in sole” [Pani w słońcu], przedstawiającym Matkę Bożą otoczoną promienistą poświatą z Dzieciątkiem w objęciach. Prosili Maryję ją o wstawiennictwo u Boga w swoich intencjach i wielu z nich doświadczało łask i uzdrowień.

Obraz zasłynął cudownymi uzdrowieniami już u schyłku średniowiecza, bowiem pierwsze przekazy historyczne mówiące o cudach, które dokonały się za pośrednictwem obrazu pochodzą z XV wieku. Pierwszym uzdrowionym, o którym wiadomo, był jeden ze świdnickich rajców. Wieść o cudownym obrazie szybko się rozchodziła i w całej okolicy głośno było o cudach zdarzających się dzięki wstawiennictwu Matki Boskiej ze świdnickiego obrazu, czego dowodem były również liczne wota dziękczynne ofiarowane Maryi z obrazu, które zapoczątkowały kult Matki Bożej Świdnickiej.

W roku 1721 ukazało się nawet niewielkie wydawnictwo poświęcone cudownemu obrazowi oraz łaskom i uzdrowieniom, jakie zawdzięczano orędownictwu Matki Bożej w Słońcu. Jej opieka objęła również sam kościół parafialny, w którym obraz był wystawiony, czego przykładem było cudowne ocalenie wieży od pożaru po uderzeniu pioruna w 1705 roku.

Obraz Matki Bożej został namalowany na sosnowej desce – temperą położoną na niezagruntowanym podłożu – i pochodzi prawdopodobnie z XIV wieku, gdyż najstarsza wzmianka o nim pochodzi z roku 1399. Przedstawia Maryję trzymającą na lewej ręce Dzieciątko Jezus. Był prawdopodobnie częścią średniowiecznego epitafium i od średniowiecza wisiał na filarze bocznej nawy, nad kamienną kropielnicą przy głównym wejściu do kościoła. Wisiał tam zapewne również przez cały wiek XVI, gdyż wydrapane oczy i porysowana twarz Maryi z pewnością były dziełem protestanckich obrazoburców.

W latach, gdy pieczę nad kościołem sprawowało Towarzystwo Jezusowe, cudowny obraz Matki Boskiej został przeniesiony z bocznego filara przy zachodnim wejściu do kaplicy cechu rzeźników. Stało się to w październiku 1686 roku za sprawą jednego z jezuitów, ojca Franciszka Paravicinusa, nauczyciela gimnazjum jezuickiego, który oddał się w opiekę świdnickiej Matce Bożej po tym, jak podczas opieki nad chorymi zaraził się dżumą i dzięki jej wstawiennictwu wyzdrowiał. Cudownie uleczony wyjechał na misje do Indii, lecz wcześniej, z wdzięczności dla Słonecznej Pani, kazał obraz odnowić i umieścić w oszklonej gablocie.

W początkach XVIII wieku kaplica rzeźników została przebudowana i powstał w niej piękny ołtarz w stylu barokowym. Cudowny obraz Matki Bożej umieszczono w centrum ołtarza, w nowej, bogato zdobionej owalnej gablocie, w związku z czym obrazowi również nadano owalny kształt. Po bokach ołtarza umieszczono figury rodziców Maryi: Anny i Joachima.

Autorem projektu ołtarza oraz wystroju kaplicy był jeden z największych artystów doby baroku – jezuita Christophorus Tausch, który był również projektantem reprezentacyjnej sali Uniwersytetu Wrocławskiego, czyli Auli Leopoldina oraz wystroju kościoła Uniwersyteckiego. Bogate dekoracje rzeźbiarskie kaplicy wykonał, współpracujący z Tauschem, Johann Albrecht Siegwitz, którego dziełem są również dekoracje stiukowe wspomnianej Auli Leopoldina. Natomiast piękne freski na kopulastym sklepieniu stworzył praski artysta Johann Hiebel. Wnętrze kaplicy zostało odgrodzone od kościoła piękną barokową kratą.

W roku 1727 ukończona kaplica „Pani w słońcu” została poświęcona. Dzięki bogato zdobionemu ołtarzowi oraz otaczającym go figurom, sztukateriom i freskom, stała się najpiękniejszą kaplicą kościoła, ponieważ zaś zarówno ołtarz, jak i wystrój wnętrza kaplicy wydają się być wykonane z marmuru, dawną kaplicę cechu rzeźników zaczęto nazywać marmurową.

Po przeniesieniu obrazu do kaplicy, uzdrowienia zawdzięczane wstawiennictwu Słonecznej Pani zdarzały się nadal, rosła więc sława cudownego obrazu, który zaczął być często odwiedzany przez różne znakomitości. W pobliżu obrazu wciąż pojawiały się nowe wota dziękczynne. Lecz najbardziej znaczącym z nich była srebrna sukienka dla Maryi, przetykana szlachetnymi kamieniami i otaczająca ją gloria ze złotych promieni, ufundowane przez wdowę po staroście księstwa świdnicko – jaworskiego, hrabinę Sinzendorf z domu Kinsky.

Niestety w następnym dziesięcioleciu nadeszły wojny śląskie i prusacy zajęli świątynię na swoje potrzeby wojenne. Jezuici ukryli wtedy bezcenny obraz z obawy przed spodziewanym rabunkiem lub kolejną protestancką profanacją. Kościół powrócił do swej roli dopiero w lipcu 1773 roku i również wtedy cudowny obraz mógł powrócić do swojej kaplicy na stałe.

Kult Słonecznej Pani przetrwał do czasów współczesnych, wznowiony po wojnie staraniem wieloletniego proboszcza, księdza Dionizego Barana. Nie uchroniło to jednak obrazu przed następną profanacją, bowiem w sierpniu 1969 roku nieznany sprawca skradł cenną suknię ze srebra, która przyodziewała Matkę Bożą od 240 lat.

Pozbawiony sukienki obraz oddano do pracowni konserwatorskiej, skąd uroczyście powrócił do kościoła w listopadzie 1970 roku. Prace konserwatorskie ujawniły wiele uszkodzeń i przetarć warstw malarskich obrazu, powstałych nie tylko w wyniku protestanckich profanacji, czy na skutek brutalnego odrywania srebrnej sukienki i promienistej złotej aureoli, lecz spowodowanych także niefachowymi konserwacjami.

W maju 2000 roku kardynał Henryk Gulbinowicz, na prośbę księdza Jana Bagińskiego, ustanowił Sanktuarium Matki Bożej Świdnickiej Uzdrowienia Chorych, a w 2004 roku świdnicki kościół parafialny podniesiono do godności Katedry. Kilkanaście lat później zapadła decyzja o ukoronowaniu obrazu i ufundowaniu nowej sukienki dla Maryi i Dzieciątka. Ich wykonania podjął się złotnik i bursztynnik Mariusz Drapikowski. Nowa sukienka powstała w gdańskiej pracowni artysty.

Korony zostały wykonane ze srebra pokrytego warstwą złota i ozdobione szlachetnymi kamieniami pochodzącymi z ofiar wiernych. Natomiast głównymi materiałami użytymi w sukience są kamienie ozdobne: niebieski jaspis cesarski oraz naturalny czerwony koral. W dolnej części szaty Maryi umieszczone zostały fragmenty skały z groty Michała Archanioła z Monte Sant Angelo we Włoszech, mające własności uzdrowicielskie. Szczególnym kamieniem ofiarowanym przez samego artystę jest meteoryt księżycowy (posiadający certyfikat autentyczności), wkomponowany w rożek półksiężyca u stóp Matki Bożej.

Nowe korony i srebrna sukienka ozdobiona szlachetnymi kamieniami, zostały poświęcone przez papieża Franciszka na Jasnej Górze w dniu 28 lipca 2016 roku, podczas jego pielgrzymki na Światowe Dni Młodzieży. Natomiast uroczysta koronacja wizerunku Matki Bożej Świdnickiej odbyła się rok później, 13 maja 2017 roku podczas uroczystej Mszy Świętej pod przewodnictwem legata papieża Franciszka, kardynała Zenona Grocholewskiego, z udziałem dziewięciu biskupów, ponad stu kapłanów i 2 500 wiernych.

Z okazji koronacji obrazu Matki Bożej Świdnickiej Uzdrowienia Chorych, Poczta Polska wydała specjalną kartkę okolicznościową oraz znaczek pocztowy. Również w maju 2017 samorząd miasta wydał monetę o nominale 7 denarów świdnickich, z wizerunkiem Jana Pawła II na awersie oraz Katedry świdnickiej na rewersie, upamiętniając w ten sposób zarówno 5. rocznicę ustanowienia św. Jana Pawła II patronem Świdnicy, jak i przyznany Katedrze, rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 15 marca 2017 roku, status Pomnika Historii.

Ołtarz Zaśnięcia NMP

Ołtarz Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny jest największym świdnickim dziełem późnego średniowiecza. Ten wykonany w roku 1492 ołtarz jest pentaptykiem, tzn. nastawą składającą się z pięciu części: szafy środkowej i dwóch par skrzydeł obustronnie malowanych. Późnogotycka nastawa ołtarza ma obecnie ok. 4 metrów wysokości, lecz oryginalnie była o ponad metr wyższa, gdyż posiadała strzeliste zwieńczenie z figurami patronów kościoła, które nie zachowało się do naszych czasów, lecz zostało uwiecznione na XIX-wiecznej fotografii. Nie zachowały się również gotyckie rzeźby ze zwieńczenia, a wśród nich jeszcze jedna gotycka figura Madonny z Dzieciątkiem, stojąca w jego centrum.

Środkowa część ołtarza udekorowana jest kompozycją rzeźbiarską, przedstawiającą scenę Zaśnięcia Maryi, w otoczeniu apostołów. Nad sceną Zaśnięcia znajduje się scena Wniebowzięcia duszy Maryi do nieba. Natomiast sceny na ruchomych skrzydłach są malowane. Każde skrzydło dzieli się na dwie lub trzy kwatery, na których przestawiono 18 scen podzielonych na trzy odsłony, tematycznie dostosowane do różnych okresów roku liturgicznego: świąteczną, pasyjną i powszednią.

W predelli ołtarza znajdują się popiersia trzech świętych: Jadwigi Śląskiej, patronki Śląska, Heleny, matki cesarza Konstantyna, która odkryła relikwie krzyża świętego oraz Elżbiety Węgierskiej, opiekunki ubogich.

Ten średniowieczny ołtarz przeznaczony był do Kaplicy Łaziebników w nawie północnej, o czym świadczą postacie świętych trzeciej odsłony, uznawanych za orędowników w chorobach, które często leczyli łaziebnicy. Zapewne dzięki ówczesnej lokalizacji ten gotycki ołtarz przetrwał wielki pożar kościoła w 1532 roku, gdy spłonęła cała część południowa i nawa główna.

Obecnie znajduje się na tzw. Chórze Mieszczan, czyli w późnogotyckiej Kaplicy Bractwa Maryjnego nad dawną kaplicą św. Tomasza zwaną starą zakrystią. Kaplicę Bractwa Maryjnego przykrywa sklepienie gwiaździste z profilowanymi żebrami. Gotyckie dekoracje kamieniarskie kaplicy są dziełem kamieniarza Kaspara Salomona i mistrza Niklasa.

Przestrzeń kaplicy powiększono dobudowując kamienną emporę schodową o bogatej maswerkowej dekoracji, wspartą na pięciu filarach połączonych ostrołukowymi arkadami w ośli grzbiet i zwieńczoną ażurową balustradą z piaskowca z szerokim parapetem. Pierwotnie były używane dwa biegi schodów: wejściowy i zejściowy. Obecnie używany jest tylko jeden. Jako ciekawostkę warto dodać, że w roku 1462 ustalono listy odpustowe, wg których dla uzyskania odpustu należało te schody pokonać na kolanach, a każdy stopień był wart 40 dni odpustu.

Reliefy i freski

Jednak wizerunki Madonny w ołtarzu szafiastym nie są jedynymi przedstawieniami Maryi w poświęconej jej kaplicy, gdyż dwie sceny przedstawiające Maryję znajdują się na ostrołukowym łuku sklepiennym.

Łuk sklepienny kaplicy zdobią bowiem dwa XV-wieczne reliefy i dwa niewielkie freski. Jeden z reliefów przedstawia scenę Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie, na drugim zaś widnieje Veraicon trzymany przez anioła.

Gotyckie przedstawienie Maryi znajduje się również na fresku po zachodniej stronie łuku sklepiennego (pod Veraiconem): Mater Amabilis [Matka Umiłowana]. Drugi fresk przedstawia Św. Annę Samotrzecią, zaś w ścianie poniżej tego fresku zachowało się gotyckie sakramentarium zamykane piękną kutą kratą.

Posąg Maryi z Dzieciątkiem

Omawiając gotyckie wizerunki Madonny, nie można pominąć tego, obok którego przechodzi się najczęściej, bo przy każdej bytności w Katedrze. Mowa o kamiennym posągu Maryi z Dzieciątkiem z 1492 roku, znajdującym się na filarze rozdzielającym parę środkowych portali, stanowiących główne wejście do Katedry.

Prawdopodobnie jest to oryginalna piętnastowieczna rzeźba, która została nieco poprawiona podczas XIX-wiecznej renowacji fasady kościoła. Autorstwo rzeźby przypisywane jest wrocławskiemu mistrzowi cechowemu Jakobowi Beinhartowi, ze względu na niezwykłe podobieństwo do tzw. Niebieskiej Maryi z dawnego domu artysty.

Gotyckie są również pozostałe figury w ościeżach portali wejściowych do Katedry, jednak niektóre z nich zostały przekute, lub w przypadku najbardziej zniszczonych, w latach 1893–1895 wymienione na kopie.

Sztancowane plakiety

Przegląd gotyckich wizerunków Maryi, znajdujących się w świdnickiej Katedrze, zamykają metalowe plakiety na średniowiecznych drzwiach do pomieszczenia, w którym obecnie znajduje się biblioteka jezuicka. Prowadzi do niej średniowieczny portal z piaskowca, z gotyckimi drzwiami okutymi metalową kratownicą, której rombowe pola wypełnione są wytłaczanymi plakietami wykonanymi z cienkiej blachy.

Są na nich cztery rodzaje przedstawień, a dwa z nich stanowią całość i obrazują scenę Zwiastowania – Archanioł Gabriel trzyma taśmę z anielskim pozdrowieniem oraz Maryja Panna ze skrzyżowanymi w geście pokory rękoma, z dzbanem lilii (symbolem czystości i niewinności), gołębiem nad głową (symbolem Ducha Świętego) oraz taśmą z dotąd nieodczytanym napisem (będącym zapewne odpowiedzią na pozdrowienie anielskie).

Podsumowanie

Te artystyczne skarby sprzed ponad pięciu stuleci, wykonane przez nieznanych z imienia artystów, są nie tylko piękne, lecz także pełne religijnego znaczenia i symboliki.

Katedra świdnicka, jak wiele gotyckich katedr, była i jest przede wszystkim miejscem kultu i modlitwy. Jej wnętrze, wypełnione skarbami sztuki, pozostaje jednym z najważniejszych świadectw religijnego i artystycznego dziedzictwa Śląska.

Przez wieki pełniła rolę duchowego centrum dla lokalnej społeczności, a zgromadzone w niej obrazy i rzeźby pełniły nie tylko funkcję dekoracyjną, lecz także edukacyjną i religijną, ilustrując historie biblijne i postacie świętych. Każda figura była starannie zaprojektowana, aby przekazać cechy i atrybuty przedstawianej postaci. Każdy detal, gest i wyraz twarzy miał swoje znaczenie.

Bo w czasach, gdy umiejętność czytania była rzadkością, to właśnie obrazy i rzeźby pełniły funkcję biblii. Natomiast w kontekście kulturowym były one także nośnikiem lokalnych tradycji, co sprawiało, że przez całe wieki były obecne w codziennym życiu mieszkających tu ludzi.

Opracowanie Lucyna Szpilakowska

 

 

 

 

Kontakt

Świdnicka Fundacja
św. Ignacego Loyoli

Jana Pawła II nr 2-3,
58-100 Świdnica

kontakt@fundacja-swidnicka.pl
sfigloy@gmail.com