Katedralna Droga Krzyżowa

Katedralna Droga Krzyżowa

Droga Krzyżowa jest nabożeństwem upamiętniającym przejście Chrystusa ulicami Jerozolimy od pretorium Piłata – gdzie wydany został wyrok na Jezusa, aż na Golgotę – gdzie dopełniła się Jego Męka. Niezwykłe znaczenie tego nabożeństwa płynie stąd, że rozpamiętuje się w nim ostatni i najboleśniejszy etap życia Chrystusa. W trakcie wędrówki od stacji do stacji wewnątrz lub na zewnątrz świątyni, czy też pomiędzy kapliczkami stacyjnymi tzw. kalwarii, wierni pokonują symboliczną Drogę Jezusa, którą wytycza 14 krzyży i związanych z nimi zdarzeń, zilustrowanych najczęściej na obrazach lub rzeźbach.

Kult ten jest bardzo dawny i swój początek bierze jeszcze w Jerozolimie, gdzie pierwsi chrześcijanie otaczali czcią miejsca wsławione życiem i męką Chrystusa, upamiętniając je kamieniami lub wznosząc kościoły. Kult pasyjny przybierał na sile dzięki pielgrzymom. Do Ogrodu Oliwnego, na Golgotę i do Bożego Grobu często udawały się procesje chrześcijan. Wg apokryfów z początków pierwszego tysiąclecia, Grób Jezusa i Golgotę odwiedzała także Maryja.

Z biegiem czasu zwyczaj ten przeniósł się z Jerozolimy do innych regionów chrześcijańskich, a sama forma drogi, naśladującej trasę męki Chrystusa, przybrała na znaczeniu w średniowieczu, gdyż już w XI–XIII wieku, dzięki pielgrzymkom i wyprawom krzyżowym, kult Męki Pańskiej zaczął się upowszechniać w całej Europie, czego wyrazem było uformowanie się specjalnego nabożeństwa pasyjnego. Do inicjatorów wprowadzenia modlitwy Drogi Krzyżowej w kościołach, należał św. Franciszek z Asyżu, dzięki czemu Droga Krzyżowa zaczęła być modlitwą dostępną nie tylko dla pielgrzymów.

Najważniejsze święte miejsca w Jerozolimie i porządek ich zwiedzania, a także liczbę stacji, czyli miejsc zatrzymywania się pielgrzymów idących Drogą Męki Pańskiej, wyznaczyli franciszkanie, na mocy powierzonego im przez Stolicę Apostolską ok. 1320 roku obowiązku opieki nad miejscami świętymi. Początkowo trasa pielgrzymki po Jerozolimie – sanctus circulus – obejmowała osiem stacji, a w późniejszym czasie ich liczbę zwiększono do dwunastu, co potwierdza franciszkański rękopis z XV wieku, opisujący dwanaście stacji medytacyjnych. Natomiast przykładem przedstawienia Męki Chrystusa w ośmiu scenach jest druga odsłona gotyckiego ołtarza szafiastego ze świdnickiej Katedry, który powstał w podobnym czasie, bo w roku 1492. Ten XV-wieczny cykl obrazów odsłony pasyjnej wyraźnie różni się od scen przedstawionych na stacjach Drogi Krzyżowej, gdyż zaczyna się od modlitwy Jezusa w Ogrodzie Oliwnym, po której następuje pojmanie, biczowanie i koronowanie koroną cierniową. Dopiero piąty obraz przedstawia Jezusa przed sądem Piłata, a kolejne – dźwiganie krzyża, ukrzyżowanie i zdjęcie z krzyża.

Z tego samego wieku pochodzi także używany do dziś termin Droga Krzyżowa, a zastosowany po raz pierwszy w 1458 roku przez Williama Weya, angielskiego podróżnika i autora szczegółowych opisów tras jego dwóch pielgrzymek do Jerozolimy.

Nabożeństwa pasyjne przybierały różne formy: odprawiano nabożeństwa do upadków Chrystusa, nabożeństwa do jego dróg przebytych w męce lub nabożeństwa do stacji, czyli do przystanków Chrystusa w miejscach szczególnych cierpień. Przedstawianie Męki Pańskiej zgodnie z tradycją nabożeństw pasyjnych, w dawnych wiekach, obok znaczenia religijnego, miało również charakter dydaktyczny, zatem Droga Krzyżowa – szczególnie ta w formie stacji – była swoistą biblią pauperum [łac. biblia ubogich], opracowaną z myślą o ludziach prostych, nieumiejących czytać.

Jednak liczba upadków, dróg czy stacji, podobnie jak ich kolejność, początkowo nie była zdefiniowania i w zależności od miejsca mogło ich być zaledwie kilka lub kilkanaście i więcej. Znaną nam dziś liczbę, lokalizację i kolejność stacji Drogi Krzyżowej ustalono ostatecznie dopiero na przełomie XVII i XVIII wieku, gdy wyznaczono dwie ostatnie stacje: XIII – zdjęcie z krzyża i XIV – złożenie do grobu.

Spośród 14 stacji tylko 9 opiera się na opisach męki Pańskiej w ewangeliach, pozostałe wywnioskowane są z tekstów biblijnych (stacja IV – spotkanie z Matką), lub oparte na przekazach pozabiblijnych (stacja III, VII i IX – trzykrotny upadek oraz stacja VI – spotkanie z Weroniką).

W Polsce – podobnie jak w Europie – zwyczaj odprawiania Drogi Krzyżowej również zaczął się upowszechniać już w średniowieczu, jednak głównie w kościołach zakonów franciszkańskich. Natomiast nabożeństwa pasyjne zaczęły się wyodrębniać dopiero w XVI wieku i często przyjmowały formę nabożeństwa do dróg przebytych przez Chrystusa, związanych z jego męką i śmiercią, które polegało na odwiedzaniu kościołów, kaplic lub ołtarzy i rozważaniu powiązanych z nimi zdarzeń pasyjnych, czego pamiątką są „dróżki kalwaryjskie”, zwane też kalwarią. Dróg Męki Chrystusa najczęściej było 7, lecz bywało, że nawet 15.

Taką formę kultu pasyjnego propagował również polski jezuita o. Kasper Drużbicki, którego dzieła zachowały się w katedralnej Bibliotece Jezuickiej w Świdnicy. Jednym z tych dzieł, w którym autor przytacza zawarte w czterech ewangeliach opisy dziewięciu zdarzeń na Drodze Męki Pańskiej, jest wydana w 1697 roku Historiam passionis Domini nostri Jesu Christi secvndvm qvatvor evangelistas [łac. Historia męki Pana naszego Jezusa Chrystusa według czterech ewangelistów].

Staraniem Zakonu Braci Mniejszych, a w szczególności św. Leonarda z Porto Maurizio – franciszkanina zwanego Apostołem Włoch – w 1731 roku uzyskano aprobatę Stolicy Apostolskiej dla nabożeństwa pasyjnego. Papież Klemens XII zatwierdził także normy prawne dotyczące erygowania i odprawiania 14-stacyjnej drogi krzyżowej.

Do upowszechnienia nabożeństwa Drogi Krzyżowej w dużym stopniu przyczyniły się związane z nią odpusty, nadawane przez papieży począwszy od XVII wieku – również dzięki staraniom franciszkanów. Ponadto, pod wpływem wspomnianego już Leonarda z Porto Maurizio, w 1750 roku erygowana została słynna Droga Krzyżowa – Via Crucis – w rzymskim Koloseum, co uratowało ten zabytek od całkowitej rozbiórki, gdyż do tamtej pory traktowany był jak kamieniołom.

Zauważalny rozwój kultu pasyjnego nastąpił w połowie XIX wieku, gdy silnym impulsem do rozprzestrzenienia Drogi Krzyżowej w całej Europie stało się nadanie przez papieża Piusa IX w roku 1859 odpustu zupełnego za każdorazowe odprawianie tego nabożeństwa i co jeszcze ważniejsze – zniesienie w roku 1871 klauzuli zabraniającej wprowadzania Drogi Krzyżowej w kościołach sąsiadujących z konwentami franciszkańskimi. W szczególności ta ostatnia decyzja papieża wpłynęła na powszechny zwyczaj wyposażania wszystkich kościołów w stacje Drogi Krzyżowej i wprowadzenia nabożeństwa Drogi Krzyżowej, które początkowo odprawiano w każdy piątek i niedzielę Wielkiego Postu po nieszporach, a nieco później niedzielna Droga Krzyżowa została zastąpiona nabożeństwem Gorzkie Żale.

Powstające wtedy stacje Drogi Krzyżowej, w które wyposażano świątynie, najczęściej były oleodrukami lub seryjnymi płaskorzeźbami z gipsu lub stiuku gipsowego, nawiązującymi do tradycji realistycznej, choć czasem zdarzały się także dzieła wyjątkowe pod względem artystycznym i indywidualne w swojej formie. Lecz nawet te seryjne stacje Męki Pańskiej bywały rozmaite pod względem form artystycznych. Rozpowszechnione były formy malarskie, rzeźbiarskie i płaskorzeźbione, w cyklach składających się z różnej liczby scen – najczęściej jednak czternastu – ukazujących poszczególne epizody z Pasji Chrystusa.

W czasach pontyfikatu Piusa IX również świdnicki kościół parafialny św. Stanisława i św. Wacława wzbogacił się o cykl reliefowych przedstawień Męki Pańskiej. Bowiem w rękopiśmiennym opracowaniu autorstwa ks. Simona, pt. Historia eccelsia parochialis [łac. Historia kościoła parafialnego], przechowywanym w zbiorach Archiwum Archidiecezjalnego we Wrocławiu, wśród informacji na temat remontów i uzupełniania wyposażenia tego kościoła, znalazła się także informacja o obrazach pasyjnych.

Ksiądz Hugo Simon, który wcześniej pełnił rolę kapelana stacjonującej we Wrocławiu 11 dywizji wojsk pruskich, w roku 1865 roku objął stanowisko proboszcza tutejszego kościoła i niemal od razu, z iście wojskową energią, przystąpił do renowacji zniszczonego podczas minionych wojen wnętrza i wystroju świdnickiej świątyni. Zatem już w roku 1866, gdy wokół kościoła trwała rozbiórka umocnień twierdzy, ks. Simon odrestaurował dwunastoboczną kryptę pod ołtarzem głównym i – jak sam napisał – ozdobił jej ściany obrazami pasyjnymi. Zapewne tymi samymi, które obecnie znajdują się w obu nawach bocznych, zawieszone na filarach oddzielających je od nawy głównej. W odrestaurowanej średniowiecznej krypcie pod ołtarzem w czasie Wielkiego Tygodnia wystawiano także Grób Chrystusa.

Warto zaznaczyć, że opracowana przez księdza Simona Historia eccelsia parochialis jest jedynym zachowanym dokumentem zawierającym wzmiankę o katedralnych stacjach Drogi Krzyżowej. Nie ma w niej jednak żadnych szczegółowych informacji dotyczących erygowania Drogi Krzyżowej, nie wiadomo więc, czy stacje zostały wykonane dla świdnickiego kościoła parafialnego dopiero na zlecenie księdza Simona, czy też znajdowały się tu już wcześniej.

Z notatki przytoczonej przez księdza Simona wynika jednak, że kościół parafialny posiadał zgodę na erygowanie Drogi Krzyżowej jeszcze przed rokiem 1871, w którym cofnięto zakaz fundowania Drogi Krzyżowej w kościołach niefranciszkańskich, być może dlatego, że pobliski kościół franciszkanów spłonął w czasach wojny siedmioletniej, a sam zakon Braci Mniejszych, na mocy edyktu sekularyzacyjnego w 1810 roku, utracił budynki klasztorne i kościół na rzecz państwa pruskiego.

Choć daty powstania czternastu stacji katedralnej Drogi Krzyżowej można jedynie domniemywać, to jednak dokładnie wiadomo, gdzie powstały. Na kilku płaskorzeźbach zachowały się bowiem tabliczki firmowe z herbem Królestwa Bawarii i nazwą pracowni rzeźbiarskiej, które były znakiem autentyczności umieszczanym na rzeźbach i odlewach monachijskiego zakładu Mayer’sche K. Hof-Kunstanstalt München [niem. Królewski Instytut Sztuki Mayerów], specjalizującej się w sztuce sakralnej. Produkowano w nim figury świętych, stacje drogi krzyżowej i ołtarze, a z biegiem lat również witraże i mozaiki.

Ten ceniony w Europie i świecie zakład sztuki sakralnej założył w roku 1847 Joseph Gabriel Mayer (1808–1883), malarz i rzeźbiarz, absolwent Monachijskiej Akademii Sztuk Pięknych. Zatem łącząc informację księdza Simona z obecnością tabliczki firmowej monachijskiej pracowni, można wysnuć wniosek, że katedralne stacje Drogi Krzyżowej powstały w pierwszym dwudziestoleciu istnienia firmy J.G. Mayera. Jest więc bardzo prawdopodobne, że data z przytoczonej notatki jest datą nabycia Drogi Krzyżowej dla świdnickiego kościoła parafialnego, a co za tym idzie, w tym roku mija 160 lat od jej erygowania.

Opisywane obrazy pasyjne nie odbiegają od przyjętego kanonu Drogi Krzyżowej ani liczbą ani treścią: na czternastu stacjach przedstawiona jest ostatnia droga Chrystusa – od skazania na śmierć, po złożenie do grobu. Są to polichromowane przedstawienia reliefowe, odlewane ze specjalnej „drewnopodobnej” masy kamiennej zwanej „massą”, która była mieszanką zmielonego kamienia i gliny, wynalezioną przez Josepha Gabriela Mayera i stosowaną przez niego do celów rzeźbiarskich.

Obrazy ze scenami Męki Pańskiej mają kształt od dołu prostokątny, a od góry zakończony półkoliście. Każda scena przedstawiona jest na gładkim złotym tle, zaś postacie i inne elementy scen są wykonane techniką reliefu, a więc częściowo uwypuklone.

Wszystkie obrazy wchodzące w skład tego cyklu mają po 100 cm wysokości i 95 cm szerokości i każdy z nich ujęty jest w masywną, profilowaną dębową ramę, oznakowaną numerem stacji i zwieńczoną krzyżem oraz ażurowym ornamentem, a u dołu zakończoną konsolą, na której znajduje się opis stacji. Oryginalne niemieckie opisy w latach powojennych zostały zamalowane i zastąpione polskimi. Ramy obrazów mają po 180 cm wysokości i 110 cm szerokości.

Sceny na obrazach, przedstawione w sposób plastyczny, zachwycają kompozycją oraz uwydatnieniem szczegółów postaci, zatem z punktu widzenia historii rzeźby, reprezentują realizm, ukazując przebieg Męki Chrystusa w sposób zgodny z biblijnymi realiami. Odznaczają się przy tym subtelnością i precyzją wykonania.

Centralnym punktem każdego obrazu jest Chrystus, wyraźnie wyróżniający się na tle otaczających go osób, którego postać, pełna cierpienia, skłania do refleksji i uświadomienia sobie, jak wielką ofiarę złożył Jezus za grzechy ludzkości.

Dzisiejsza Droga Krzyżowa jest więc syntezą różnych przejawów pobożności, kultywowanych już od wczesnego średniowiecza. Stacje Drogi Krzyżowej, podobnie jak towarzyszące im w okresie wielkopostnym nabożeństwa pasyjne, łączą wielowiekowe tradycje ze spełnieniem potrzeb współczesnego człowieka i stanowią o wartościach uznawanych przez chrześcijan na całym świecie.

𝑂𝑝𝑟𝑎𝑐𝑜𝑤𝑎𝑛𝑖𝑒 𝐿𝑢𝑐𝑦𝑛𝑎 𝑆𝑧𝑝𝑖𝑙𝑎𝑘𝑜𝑤𝑠𝑘𝑎

Kontakt

Świdnicka Fundacja
św. Ignacego Loyoli

Jana Pawła II nr 2-3,
58-100 Świdnica

kontakt@fundacja-swidnicka.pl
sfigloy@gmail.com