Rzeźba Ostatnia Wieczerza…
… upamiętniająca pożegnalną ucztę Jezusa z dwunastoma apostołami, odbywającą się w czwartkowy wieczór poprzedzający jego mękę i śmierć.
Piękna rzeźbiarska scena Ostatniej Wieczerzy, autorstwa jezuity o. Johanna Riedla, znajduje się w Kaplicy św. Franciszka Ksawerego, przerobionej w XIX wieku na kaplicę Serca Jezusowego. Pierwotnie rzeźba znajdowała się w Kaplicy Bożego Ciała (powstałej w latach 1702–1704), na ołtarzu przy północnej ścianie tamtej kaplicy. W czasach ks. Simona ołtarz Bożego Ciała został zlikwidowany, a jego części wykorzystano do stworzenia ołtarza Serca Jezusowego, usuwając przy tym główną część nastawy poświęconej patronowi kaplicy, św. Franciszkowi Ksaweremu.
Choć przedstawiona przez rzeźbiarza scena w Wieczerniku odwołuje się do Listu do Koryntian, który jest najstarszym pisemnym przekazem obrazującym przebieg ostatniej wieczerzy i przytaczającym słowa Jezusa wypowiedziane nad chlebem: To jest Ciało moje…, to wygląd Wieczernika odbiega nieco od realiów tamtej epoki. Artysta wzorował się zapewne na obrazach znanych artystów z czasów średniowiecza, czego wyrazem jest duży prostokątny stół i stołki, na których siedzą biesiadnicy. Tymczasem w czasach Jezusa podczas uczt, zwłaszcza uroczystych, posiłki spożywano w pozycji półleżącej, zatem uczestnicy wieczerzy najpewniej nie siedzieli przy wysokim stole, tak jak to pokazują znane obrazy, lecz leżeli wsparci na jednym boku.
Lecz w przeciwieństwie do uporządkowanej scenerii ze znanego fresku Leonarda da Vinci, grupa apostołów z rzeźby Riedla tworzy scenę dość niezorganizowaną. Pośrodku zasiada Jezus, jego uczniowie zaś siedzą swobodnie wokół długiego stołu, niektórzy w grupkach, uważnie słuchając Jezusa lub rozmawiając między sobą. Jezus w obu dłoniach trzyma niewielki chleb, który rozłamuje na pół, dając tym początek chrześcijańskiej Eucharystii. Siedzący po jego lewej stronie Jan Ewangelista, który od pozostałych apostołów odróżnia się młodzieńczymi rysami twarzy, kładzie mu głowę na ramieniu.
Wszyscy pozostali uczniowie są do siebie podobni – mają brody i wąsy oraz półdługie lub długie włosy, trudno więc przypisać poszczególnym postaciom ich imiona. Wśród przedstawionych na rzeźbie apostołów łatwo można rozpoznać jedynie Judasza, którego artysta wyróżnił, wkładając mu do rąk sakiewkę pełną srebrników. Judasz siedzi bokiem do stołu, naprzeciw Jezusa, lecz odwraca się od niego, zaś dwaj uczniowie siedzący w pobliżu wskazują na niego palcami.
Natomiast uważnego obserwatora może zastanowić kot siedzący pod stołkiem Judasza. W dawnych wiekach, kot pojawiający się w sztuce sakralnej często był symbolem zła. Wynikało to z przekonania, że kot jest zdrajcą, gdyż zwykł zabijać złapaną mysz dopiero wtedy, gdy znudzi się zabawą, zapewne więc odzwierciedleniem takich właśnie przekonań jest kot umieszczony przez rzeźbiarza u stóp Judasza, jako symbol zdrady.
Cała scena jest dynamiczna i pełna ekspresji, co wyraża się w naładowanych emocjami postaciach – widać silne poruszenie wśród zebranych, których twarze wyrażają szok i zdenerwowanie. Każda postać została przedstawiona bardzo realistycznie, począwszy od wyrazistych rysów twarzy, aż po bogate fałdy szat.
Przesłanie tej rzeźbiarskiej sceny nie budzi wątpliwości: oglądamy zderzenie dwóch najdonioślejszych wydarzeń Wielkiego Czwartku: ustanowienie Eucharystii i nieuchronność zdrady.
𝑂𝑝𝑟𝑎𝑐𝑜𝑤𝑎𝑛𝑖𝑒 𝐿𝑢𝑐𝑦𝑛𝑎 𝑆𝑧𝑝𝑖𝑙𝑎𝑘𝑜𝑤𝑠𝑘𝑎










