Grupa rzeźbiarska: Modlitwa w Ogrójcu
Na północnej ścianie północnej nawy znajdują się dwie duże sceny pasyjne, rzeźbione w drewnie i polichromowane. Obie są autorstwa wybitnego śląskiego rzeźbiarza, jezuity o. Johanna Riedla i zaliczane są do jego najwybitniejszych dzieł. Polichromie obu grup rzeźbiarskich wykonał Christian Kalitzky, jednak najprawdopodobniej nie były to te same polichromie, które oglądamy dzisiaj, bowiem te oryginalne były wykonane w kolorystyce biało-złotej, analogicznie jak pozostałe rzeźby Riedla w tym kościele.
Pierwszą – w sensie chronologii biblijnych wydarzeń – jest poruszająca scena Modlitwy w Ogrójcu, gdy Jezus, po celebrowanej z uczniami Ostatniej Wieczerzy, udał się na modlitwę do ulubionego ogrodu na Górze Oliwnej, wiedząc, że stamtąd nie będzie już miał powrotu. Scena ta była inspiracją dla wielu wybitnych artystów różnych epok i stała się nią również dla Johanna Riedla.
Wiadomo, że pracę nad tą rzeźbą podjął w roku 1708, a dwa lata później ukończoną grupę rzeźbiarską przytwierdzono do ściany, na której została wkomponowana w iluzjonistyczne tło przedstawiające Górę Oliwną, namalowane przez znanego wrocławskiego malarza Jacoba Eybelwiesera techniką al fresco. Góra Oliwna leży naprzeciw Jerozolimy i teraz, w XXI wieku, rozciąga się z niej widok na ruchliwe miasto, lecz przed dwoma tysiącami lat była miejscem spokojnym i odosobnionym, gdzie Jezus często bywał ze swoimi uczniami.
Rzeźba nosi tytuł Modlitwa w Ogrójcu, zaś słowo ogrójec (czasem ogrojec), było staropolską nazwą pięknego parku lub ogrodu. Współcześnie jednak Ogrójec odnosi się najczęściej do ogrodu oliwnego Getsemani, położonego za potokiem Cedron na zboczu Góry Oliwnej w Jerozolimie – ogrodu, w którym modlił się Jezus tuż przed pojmaniem, i który stał się też miejscem zdrady Judasza.
Oryginalna nazwa ogrodu Getsemani pochodzi od hebrajskiego Gat Szemanim, oznaczającego tłocznię oliwek, lecz za czasów Jezusa był to już tylko gaj oliwkowy, który zresztą istnieje do dziś i nosi nazwę Świętego Ogrodu. Rosną w nim drzewa tak stare, że mogą pochodzić jeszcze z czasów Jezusa. Wśród owych starych drzew oliwnych znajdowała się skała, na której Jezus się modlił i gdzie zaczęła się jego męka.
I tę właśnie scenę przedstawia przejmująca kompozycja stworzona przez Riedla: Czwartkowa noc poprzedzająca Ukrzyżowanie, pełna udręk i niepewności. Uczniowie Jezusa, których prosił o towarzyszenie mu w modlitwie, zawiedli go i zasnęli. Jezus pozostaje więc sam ze swoim cierpieniem, strachem przed tym, co ma nastąpić i decyzją, by do końca wypełnić wolę Boga: Abba Ojcze, bądź wola Twoja!
Tło tej smutnej sceny stanowi stroma skała, gdzieniegdzie porośnięta skąpą roślinnością. Na pierwszym planie, w dolnej partii rzeźby, ukazani są trzej śpiący apostołowie: Piotr, Jan i Jakub. Pierwszy od lewej, wsparty plecami o skałę to Piotr, który śpi opierając głowę na dłoni. Ma krótkie włosy z lekką łysiną oraz krótki zarost. Postać śpiąca pośrodku, z młodzieńczą twarzą i długimi włosami, to Jan Ewangelista. Po prawej, z głową złożoną na własnym ramieniu, śpi Jakub Starszy, który podobnie jak Piotr ma krótki zarost, lecz znacznie bujniejsze włosy.
Wyżej, na szczycie skały, w pewnym oddaleniu od uczniów, widać klęczącego i pogrążonego w modlitwie Jezusa, ze złożonymi rękami i silnie splecionymi palcami, zaś unoszący się nad nim anioł, w białych rozwianych szatach, podaje mu kielich goryczy, symbolizujący wolę Ojca.
Obie strony kompozycji zamykają drzewa oliwne, wyglądem nawiązujące do przypowieści o dobrym i złym drzewie: drzewo przed Jezusem jest bujne i owocujące, tymczasem to za jego plecami – wątłe, bez owoców. Pod dobrym drzewem usiadł ptak z czerwoną piersią zapowiadający Mękę Jezusa. I choć ubarwieniem bardziej przypomina rudzika, to historycy uznają go za szczygła, bo ptak ten zwykł szukać schronienia w ciernistych zaroślach, kojarzonych z cierniową koroną Jezusa. Nawet łacińska nazwa szczygła: Carduelis, pochodzi od pokrytego kolcami ostu: Carduus. Wyjaśnienia symbolu ptaka z czerwoną plamą na upierzeniu można też szukać w pięknej legendzie o ptaszku, który sfrunął na głowę konającego Jezusa by wyjąć mu cierń wbity w czoło, zaś kropla krwi, która trysnęła na pióra ptaszka, na trwale zabarwiła je na czerwono. Lecz przytoczona legenda także ma dwie ptasie wersje – czasem występuje w niej szczygieł, a czasem rudzik.
Gzyms na którym wznosi się ten trójwymiarowy, rzeźbiarski obraz, wsparty jest na „skalnej” konsoli. Pomiędzy jej segmentami rzeźbiarz umieścił dwie metaforyczne sceny rozgrywające się u podnóża skalistej góry. Na jednej widać owcę i trzy wilki, nawiązujące być może do przypowieści o dobrym pasterzu, który oddaje życie za swoje owce, lub do słów Jezusa skierowanych do uczniów: „Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki”. Druga scena jest bardziej dynamiczna: dwa powalone drzewa i rwąca rzeka, a na niej dwie łodzie wypełnione ludźmi oraz fragmenty trzeciej w wirującej toni. Można się zastanawiać, czy artysta przedstawił tu wzburzone wody Cedronu, czy też scena ta nawiązuje do biblijnej burzy na jeziorze…
Przedstawienia Modlitwy w Ogrójcu występowały w sztuce chrześcijańskiej już w IV wieku, i choć najwięcej ich przypada na czasy średniowiecza, to dopiero w XVI wieku wizerunek Jezusa modlącego się w Ogrodzie Oliwnym stał się samodzielnym tematem pasyjnym. Ukształtował się wówczas sposób przedstawiania tej sceny, polegający na umieszczeniu na pierwszym planie grupy śpiących apostołów, na drugim modlącego się Jezusa, natomiast w głębi sceny ukazywano nadciągającą za Judaszem grupę żołnierzy.
Jednak w opisanej tu rzeźbiarskiej kompozycji Riedla, Judasz i żołnierze nie występują, choć możliwe, że byli namalowani na nieistniejącym już fresku, stanowiącym tło rzeźby. A że w czasach baroku większość malarskich przedstawień Modlitwy w Ogrójcu, zgodnie z przekazem biblijnym, ukazywała nocny mrok, to fresk Jacoba Eybelwiesera też mógł być nokturnem.
Wieczorna modlitwa Jezusa w Ogrójcu była drugim – po Ostatniej Wieczerzy – wielkoczwartkowym wydarzeniem opisanym przez trzech ewangelistów: Mateusza, Marka i Łukasza. Ich relacje miały największy wpływ na rozpowszechnienie się tematu Modlitwy w Ogrójcu w sztuce sakralnej, gdyż chwile lęku i osamotnienia przeżywane przez Jezusa ostatniej nocy przed męką, należały do najbardziej emocjonalnych epizodów opisanych w ich Ewangeliach. W cierpieniu występuje bowiem szczególna potrzeba obecności drugiego człowieka, zatem samotność i poczucie opuszczenia były dla Jezusa dodatkowym bólem, którego także przyszło mu doświadczyć.
𝑂𝑝𝑟𝑎𝑐𝑜𝑤𝑎𝑛𝑖𝑒 𝐿𝑢𝑐𝑦𝑛𝑎 𝑆𝑧𝑝𝑖𝑙𝑎𝑘𝑜𝑤𝑠𝑘𝑎




















