Ołtarz Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny
Pierwsza wzmianka o kościele w Świdnicy pochodzi z roku 1250, z dokumentu o przeniesieniu miasta Brzegu na prawo niemieckie, w którym jako jeden ze świadków występuje proboszcz Hermann ze świdnickiego kościoła. Budowa kościoła murowanego rozpoczęła się w roku 1330. Choć inicjatorem budowy nowej okazałej świątyni, podnoszącej rangę książęcego miasta, był świdnicki książę Bernard (1309–1326), to dzieła tego podjął się dopiero jego brat, książę Bolko II Mały (1326–1368).
Najważniejszym zabytkiem znajdującym się obecnie w Kaplicy Bractwa Maryjnego, zwanego Chórem Mieszczan, jest jedyny w Katedrze, gotycki ołtarz szafiasty z 1492 roku, ufundowany prawdopodobnie przez ówczesnego proboszcza Stanisława Bernwalda (1477–1508), lecz nieznani są artyści, którym ks. Bernwald zlecił wykonanie ołtarza. Jest to tzw. pentaptyk, składający się z pięciu części: środkowej, zwanej szafą oraz dwóch par bocznych skrzydeł. Nie ulega więc wątpliwości, że wykonawców tak skomplikowanej nastawy musiało być kilku, co wynikało z jej budowy: centralna scena i nieistniejące już zwieńczenie były rzeźbione, kwatery na skrzydłach malowane, całość zaś spajała solidna konstrukcja szafy z masywnym gzymsem, stanowiącym podstawę dla zwieńczenia oraz punkt zawieszenia czterech masywnych skrzydeł.
Ołtarz ma trzy odsłony, dostosowywane do okresu roku liturgicznego. Główna scena tego retabulum przedstawia zaśnięcie Najświętszej Maryi Panny znajdującej się w otoczeniu dwunastu Apostołów. Maryja podtrzymywana jest przez św. Jana, obok zaś stoi św. Piotr z naczyniem, na którym wycięto datę 1492. Nad sceną zaśnięcia Maryi ukazano scenę jej wniebowzięcia – Jezusa unoszącego duszę Maryi do Nieba.
Ta scena jest zarazem centralną częścią odsłony świątecznej, w której na bocznych skrzydłach szafy umieszczono sześć najważniejszych momentów z życia Maryi i Jezusa: zwiastowanie, Boże Narodzenie, pokłon Trzech Króli, ofiarowanie Jezusa w świątyni, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie.
Po zamknięciu skrzydeł środkowych ukazuje się osiem scen z męki Chrystusa (odsłona pasyjna): modlitwa Jezusa w Ogrodzie Oliwnym, pojmanie, biczowanie, koronowanie koroną cierniową, przed sądem Piłata, dźwiganie krzyża, ukrzyżowanie, zdjęcie z krzyża.
Trzecia odsłona, najskromniejsza, przeznaczona jest na dni powszednie. W czterech kwaterach na zewnętrznej stronie drugiej pary skrzydeł przedstawione są parami wizerunki ośmiu świętych: świętego Liboriusza, który uzdrawiał chorych na kamicę nerkową i św. Erazma – który pomagał przy bólach brzucha i chorobach wewnętrznych, św. Sebastiana – patrona w czasach zarazy i św. Rocha – chroniącego od epidemii dżumy, św. Makarego – patrona wyganiającego złe moce i św. Jodoka, patrona biedaków, przytułków i szpitali, strzegącego od zarazy oraz św. Antoniego – patrona chorych na choroby skórne i św. Onufrego – orędownika posiadania potomstwa.
Natomiast w predelli nastawy ołtarzowej znalazły się rzeźby św. Jadwigi Śląskiej – patronki Śląska oraz św. Heleny Cesarzowej i św. Elżbiety Węgierskiej. Co ciekawe, czasami te trzy święte zamieniały się miejscami, co można zauważyć porównując stare fotografie.
Od pięciu stuleci ołtarz Zaśnięcia NMP kojarzy się z Kaplicą Bractwa Maryjnego – być może ze względu na patronkę ołtarza. Jednak dzisiejsza lokalizacja tego gotyckiego ołtarza jest jego lokalizacją wtórną, gdyż został tam umieszczony dopiero po wielkim pożarze kościoła w 1532 roku, w miejsce trzech innych ołtarzy, które spłonęły. Natomiast do czasu pożaru ołtarz szafiasty znajdował się w Kaplicy Łaziebników (obecna Kaplica Chrzcielna), znajdującej się w północno–wschodniej części kościoła, do której ogień tego pożaru nie dotarł (największe zniszczenia odnotowano w części południowo–zachodniej).
Pierwotną lokalizację ołtarza poświadcza także dobór świętych, widniejących w kwaterach trzeciej odsłony – wszyscy oni są orędownikami w różnych chorobach, które często leczyli łaziebnicy. Izby łaziebnicze zapewniały bowiem biedniejszym mieszkańcom miasta warunki do higieny osobistej, co miało być środkiem zaradczym przeciw wielu chorobom i epidemiom. Zatem łaziebnicy pełnili też role felczerów (trudnili się kąpaniem, goleniem, rwaniem zębów, nastawianiem złamań, puszczaniem krwi, leczeniem lekkich chorób, a nawet nieskomplikowanymi operacjami), i dlatego gorliwie zabiegali o pomoc u świętych protektorów: Liboriusza, Erazma, Sebastiana, Rocha, Machariusza, Jodoka, Antoniego Pustelnika i Onufrego.
Nie jest więc przypadkiem, że płyta nagrobna księdza Bernwalda (zm. 1508) – fundatora ołtarza do Kaplicy Łaziebników, została umieszczona w posadzce tuż obok tej kaplicy, a on sam został pochowany w krypcie pod kaplicą. Dwa lata po śmierci proboszcza Bernwalda ufundowane zostało piękne epitafium obrazowe, przedstawiające scenę Ukrzyżowania, w którą wkomponowane są także postacie patronów kościoła oraz także klęcząca postać zmarłego. Uderzające podobieństwo tego obrazu ze stylem obrazów w kwaterach ołtarza szafiastego, wskazuje na ten sam warsztat malarski. Po sekularyzacji zakonu jezuitów i przejęciu kościoła parafialnego przez rząd pruski, to średniowieczne epitafium zostało przekazane do Gabinetu Sztuki i Starożytności utworzonego przy uniwersytecie we Wrocławiu.
Ołtarz Zaśnięcia NMP ufundowany prze proboszcza Bernwalda został wykonany z miękkiego lipowego drewna – podstawowego materiału rzeźbiarskiego – którego wadą jest słaba odporność na wilgoć i szkodniki. Dlatego ten pięćsetletni zabytek już kilkakrotnie musiał być poddawany zabiegom konserwatorskim, a po raz pierwszy odbyło się to w roku 1588 – sto lat po jego powstaniu. Zlecenie zadania odnowienia ołtarza świdnickiemu malarzowi Pantaleonowi Beuchelowi sugeruje, że konieczność ta wynikała z uszkodzeń na powierzchni drewna i polichromii, spowodowanych wysoką temperaturą podczas pożaru.
Druga poważna konserwacja miała mieć miejsce dopiero pod koniec XIX wieku. Miała mieć, ale nie miała, bo ołtarz, rozebrany na części i przewieziony w roku 1869 do pracowni stolarsko-malarskiej Carla Buhla przy ul. Kanoniej we Wrocławiu, nie został poddany renowacji z powodu braku funduszy. Po kilku latach bezowocnego oczekiwania na fundusze, ołtarz został przeniesiony do pobliskiego kościoła Świętego Krzyża na Ostrowie Tumskim, gdzie przebywał aż do czasu wielkiej wystawy sztuki w roku 1926. Zachowały się zdjęcia ukazujące stan ołtarza w początkach XX wieku.
Mimo że stan techniczny i estetyczny ołtarza nie był najlepszy, to po niezbędnych zabiegach technicznych, trafił na monumentalną ekspozycję śląskiej sztuki średniowiecznej: „Schlesische Malerei und Plastik des Mittelalters” w pawilonie wystawowym na wrocławskich Szczytnikach, trwającą od sierpnia do października 1926 roku. Po zamknięciu wystawy ołtarz trafił do Muzeum Śląskiego, gdzie ukończono rozpoczęte wcześniej prace konserwatorskie, przywracające mu pierwotną estetykę.
Trzy lata po zakończeniu tej wielkiej wystawy, dzięki wytrwałym staraniom ówczesnego proboszcza świdnickiej fary ks. Georga Schmidta, w marcu 1930 roku cenny zabytek powrócił w końcu na swoje miejsce na Chórze Mieszczańskim.
Niestety podczas tej nieudanej próby konserwacji ołtarz utracił swoje strzeliste zwieńczenie, którego fragmenty widoczne były jeszcze na zdjęciu z drugiej połowy XIX wieku. W jego centrum znajdowała się figura Maryi z Dzieciątkiem, a po bokach postacie św. Ludmiły i św. Wacława. Jak, w przybliżeniu, zwieńczenie to mogło wyglądać, obrazuje zdjęcie innego późnogotyckiego ołtarza szafiastego, wykonanego w 1498 roku dla kościoła w niedalekiej Świerzawie (znajdującego się obecnie w kościele św. Marcina w Poznaniu).
Czasy II wojny światowej ołtarz Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny przetrwał ukryty w kościele w Witoszowie, skąd krótko po wojnie sprowadził go ks. Stanisław Marchewka (1946–1951), lecz już w roku 1952, na żądanie Kurii Biskupiej, został wywieziony do kościoła pw. Świętego Krzyża we Wrocławiu, tego samego w którym przechowywany był wcześniej – na przełomie XIX i XX wieku – po nieudanym zamiarze renowacji. Do Świdnicy, na należne mu miejsce na Chórze Mieszczańskim, powrócił dopiero sześć lat później staraniem ks. Dionizego Barana (1957–1995).
Ostatnia konserwacja pentaptyku miała miejsce w latach 2010–2013 w Zakładzie Konserwacji i Renowacji Dzieł Sztuki Ryszarda Wojtowicza we Wrocławiu, a jej efekty możemy podziwiać obecnie. Trzy lata po ukończonej konserwacji, jesienią 2018 roku, trzy półfigury z predelli ołtarza były eksponowane na wystawie „Migracje” w Muzeum Narodowym we Wrocławiu.
Co prawda, na Chór Mieszczański nie można wejść bez przewodnika, lecz ołtarz Zaśnięcia NMP usytuowany jest na tyle wysoko, że jest dobrze widoczny z nawy głównej i bocznej.
Świdnicki ołtarz szafiasty bardzo często porównywany jest do ołtarza Wita Stwosza w krakowskim Kościele Mariackim. Wynika to głównie z faktu pierwszego na Śląsku przykładu naśladownictwa kompozycji szafy głównej ołtarza mariackiego, przedstawiającej moment Zaśnięcia Matki Bożej w otoczeniu Apostołów. Ponieważ jednak ołtarz krakowski powstał jako pierwszy (w latach 1477–1485), to artyści wykonujący ołtarz świdnicki zapewne inspirowali się dziełem stworzonym przez Wita Stwosza. Wskazuje na to i sposób wykonania tutejszej nastawy, i jej główna scena, której temat zaczerpnięto z krakowskiego arcydzieła. Nie wiemy jednak jakie były kontakty artystyczne autorów świdnickiego ołtarza z Krakowem.
Oprócz tematu głównej sceny, również kwatery na skrzydłach w pierwszej odsłonie przedstawiają te same sceny z życia Maryi, a ponadto podobna jest budowa obydwu ołtarzy, gdyż obydwa są pentaptykami.
Na tym jednak podobieństwa się kończą, a zaczynają się różnice, których jest znacznie więcej niż podobieństw, trudno więc się zgodzić z często powielanymi opiniami (również w Wikipedii), że świdnicki pentaptyk jest kopią ołtarza Wita Stwosza.
Wprawdzie ołtarz świdnicki, podobnie jak mariacki, ma dwie pary skrzydeł, lecz ich konstrukcja jest odmienna: w świdnickim ruchome są wszystkie cztery skrzydła, w mariackim zaś dwa wewnętrzne są ruchome, a dwa zewnętrzne nieruchome, ma więc tylko dwie odsłony, podczas gdy ołtarz świdnicki ma trzy.
Ponadto dzieło Wita Stwosza w całości jest rzeźbione: główną scenę ołtarza tworzą figury pełne, zaś sceny na skrzydłach bocznych są płaskorzeźbione. Natomiast w Świdnicy tylko centralna scena w szafie ołtarzowej jest rzeźbiona, lecz w formie reliefu a nie rzeźby pełnej, a sceny na skrzydłach bocznych są namalowane.
Lecz najbardziej zauważalną różnicą jest wielkość – podczas gdy ołtarz w Kościele Mariackim sięga aż 13 metrów wysokości, a same figury centralnej sceny mają nawet po ok. 280 cm „wzrostu”, (co czyni go największą gotycką nastawą ołtarzową w Europie), to wysokość nastawy świdnickiej wynosi mniej niż 4 metry. Co prawda oryginalnie była o ponad metr wyższa, gdyż podobnie jak krakowska, miała wysokie, strzeliste zwieńczenie z figurami patronów kościoła, lecz nawet wtedy była niemal trzykrotnie niższa od nastawy mariackiej. Różnicę tę uzasadnia rola, jaka była im wyznaczona: pentaptyk krakowski od samego początku miał zdobić ołtarz główny, natomiast świdnicki przeznaczony był do bocznej kaplicy.
Równie zauważalną różnicę stanowią predelle obu ołtarzy – w świdnickiej widzimy półfigury trzech popularnych na Śląsku świętych, natomiast predellę nastawy mariackiej wypełnia drzewo Jessego, czyli drzewo genealogiczne Jezusa i Maryi, pochodzących z rodu Dawida, którego ojcem był właśnie Jesse.
Jednak wszystkie te różnice między świdnickim ołtarzem szafiastym a jego domniemanym pierwowzorem, nie mają znaczenia dla urody tutejszego zabytku, ani nie umniejszają jego znaczenia artystycznego, historycznego i religijnego. Jest niewątpliwie najstarszym – po rzeźbie Piety (1420) – elementem wyposażenia dzisiejszej Katedry i najcenniejszym jej zabytkiem z epoki gotyku, tym cenniejszym, że w Katedrze zachowało się ich niewiele. Powstał w czasach świetności miasta, o której miało też świadczyć bogate wyposażenie kościoła parafialnego. I mimo późniejszych zmiennych i trudnych dla kościoła czasów, piękne gotyckie retabulum przetrwało w świdnickiej świątyni ponad pół tysiąca lat i nadal cieszy oczy i serca Świdniczan.
𝑂𝑝𝑟𝑎𝑐𝑜𝑤𝑎𝑛𝑖𝑒 𝐿𝑢𝑐𝑦𝑛𝑎 𝑆𝑧𝑝𝑖𝑙𝑎𝑘𝑜𝑤𝑠𝑘𝑎

[Film najlepiej oglądać w trybie pełnoekranowym]
- Chór Mieszczański
- Ołtarz i witraż
- Ołtarz 2014
- Zaśnięcie 2004
- Wniebowzięcie 2004
- Ołtarz 1920 – pierwsza odsłona
- Ołtarz szafiasty – 2024
- Ołtarz 1920 – druga odsłona
- Ołtarz szafiasty – 2024
- Ołtarz 1920 – trzecia odsłona
- Ołtarz szafiasty – 2024
- Ołtarz Zaśnięcia NMP – (przed 1869)
- Zwieńczenie ołtarza Zaśnięcia NMP (przed 1869)
- Gotyckie figury ze zwieńczenia ołtarza (przed 1869)
- Predella 1930 – Helena, Jadwiga, Elżbieta
- Predella 2004 – Elżbieta, Helena, Jadwiga
- Predella 2014 – Jadwiga, Helena, Elżbieta
- Trzy święte z predelli na wystawie w Muzeum Narodowym 2018
- Św. Jadwiga z predelli (k. XIX w.) (ze zbiorów Muzeum Kupiectwa)
- Św. Jadwiga Śląska (ok. 1920)
- Św. Helena Cesarzowa (ok. 1920)
- Św. Elżbieta Węgierska (ok. 1920)
- Ołtarz szafiasty w okresie międzywojennym (po roku 1930)
- Ołtarz szafiasty w Kaplicy Maryjnej (po 1930)
- Oltarz szafiasty w kaplicy Maryjnej (ok.1965-1971)
- Tablica nagrobna ks. Bernwalda
- Ukrzyżowanie – epitafium Stanislausa Bernwalda (1510) – obecnie znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu.
- Ołtarz ze Świerzawy – 1498
- Ołtarz ze Świerzawy 1498 – zwieńczenie
- Ołtarz ze Świerzawy obecnie (w Poznaniu)





























