Domina in sole – Pani w słońcu
Jednym z najbardziej znanych i czczonych obrazów w świdnickiej Katedrze, jest gotycki obraz Matki Bożej Świdnickiej, zwany też Domina in Sole, czyli Pani w Słońcu, znajdujący się w jednej z bocznych kaplic przy południowej nawie katedry. Ten drugi tytuł obrazu pochodzi od promieni otaczających postać Matki Bożej. Od stuleci mieszkańcy Świdnicy i okolic pielgrzymowali do tego cudownego wizerunku Maryi z prośbami o jej wstawiennictwo u Boga, i wielu z nich doświadczało łask, o które prosili.
Ten niezwykły obraz został namalowany temperą na sosnowej niezagruntowanej desce i wg tradycji powstał prawdopodobnie w XIV wieku, gdyż najstarsza wzmianka o nim pochodzi z roku 1399. Mógł być częścią średniowiecznego epitafium, co sugeruje jego niewielki rozmiar: 115 x 72 cm.
Obraz przedstawia Maryję stojącą na sierpie księżyca, obejmującą dłońmi Dzieciątko, które lewą rączką chwyta rękę Matki, prawą zaś wspiera na Jej biodrze. Maryję okrywa błękitny płaszcz, pod którym widać czerwoną suknię.
Obraz już u schyłku średniowiecza słynął cudownymi uzdrowieniami, bowiem pierwsze przekazy historyczne mówiące o cudach, dokonujących się za pośrednictwem obrazu, pochodzą z XV wieku. Pierwszym uzdrowionym, o którym wiadomo, był jeden ze świdnickich rajców. Wieść o cudownym obrazie szybko się rozchodziła i w całej okolicy głośno było o łaska otrzymywanych dzięki wstawiennictwu Matki Bożej ze świdnickiego obrazu, czego dowodem były również liczne wota dziękczynne ofiarowane Maryi z obrazu, które zapoczątkowały kult Matki Bożej Świdnickiej.
Od średniowiecza obraz Maryi z Dzieciątkiem wisiał na filarze bocznej nawy, nad kamienną kropielnicą przy głównym wejściu do kościoła. Wisiał tam zapewne również w czasach reformacji i wydaje się, że nawet wtedy kult związany z obrazem nadal musiał być bardzo żywy, skoro protestanci, którzy zarządzali kościołem w latach 1561–1629 nie odważyli się usunąć obrazu ze świątyni. Kult jakim otaczano obraz, nie powstrzymał jednak jakiegoś protestanckiego obrazoburcy przed porysowaniem twarzy Maryi i wydrapaniem jej oczu. Relacja syna świdnickiego burmistrza E. I. Naso, pochodząca z 1667 roku potwierdza, że po przejęciu kościoła przez jezuitów okaleczony obraz nadal wisiał na filarze obok głównego wejścia.
W latach, gdy pieczę nad kościołem sprawowało Towarzystwo Jezusowe sława obrazu nie ustawała, gdyż tylko w jednym roku 1675, dzięki wstawiennictwu Słonecznej Pani, cudownie uleczonych zostało kilkoro ludzi: umierający człowiek, nieuleczalnie chore dziecko i inny bardzo chory chłopiec oraz pewna kobieta.
Na dalsze losy obrazu wpłynęło uzdrowienie jednego z jezuitów, ojca Franciszka Paravicinusa, nauczyciela świdnickiego gimnazjum jezuickiego, który oddał się w opiekę świdnickiej Matce Bożej po zarażeniu się dżumą tym podczas opieki nad chorymi, i dzięki jej wstawiennictwu wyzdrowiał. Cudownie uleczony wyjechał później na misje do Indii, lecz zanim wyjechał, z wdzięczności dla Słonecznej Pani kazał obraz odnowić i umieścić w oszklonej gablocie. Nastąpiło to w lipcu 1682 roku, o czym świadczyć może data wyryta ostrym narzędziem u dołu obrazu.
Natomiast kilka lat później – w październiku 1686 roku – nastąpiło przeniesienie cudownego obrazu Matki Bożej, z bocznego filara przy zachodnim wejściu do świątyni, do kaplicy cechu rzeźników, ufundowanej przez ten cech w 1459 roku po południowej stronie kościoła.
W początkach XVIII wieku kaplica rzeźników została przebudowana i powstał w niej piękny ołtarz w stylu barokowym. Cudowny obraz Matki Bożej umieszczono w centrum ołtarza, w nowej, bogato zdobionej owalnej gablocie, w związku z czym obrazowi również nadano owalny kształt.
Po przeniesieniu obrazu do kaplicy, uzdrowienia zawdzięczane wstawiennictwu Słonecznej Pani nie ustawały, wiadomo bowiem, że w roku 1698 cudownie wyzdrowiały kolejne dwie kobiety.
Opieka Matki Bożej Świdnickiej obejmowała również sam kościół parafialny, czego przykładem było cudowne ocalenie wieży od pożaru po uderzeniu pioruna w 1705 roku. W roku 1721 ukazało się nawet niewielkie wydawnictwo poświęcone cudownemu obrazowi oraz łaskom i uzdrowieniom, jakie zawdzięczano orędownictwu Matki Bożej w Słońcu. Broszurkę ozdabiał miedzioryt z wizerunkiem obrazu.
Sława cudownego obrazu przyciągała także różne znakomitości, odwiedzające Świdnicę, a w jego pobliżu pojawiały się cenne wota dziękczynne. Najcenniejszym i najbardziej znaczącym votem okazała się srebrna sukienka dla Maryi, przetykana szlachetnymi kamieniami, otaczona glorią ze złotych promieni, ufundowana pod koniec XVII wieku przez wdowę po staroście księstwa świdnicko – jaworskiego, hrabinę Sinzendorf z domu Kinsky.
Niestety w następnych dziesięcioleciach nadeszły wojny śląskie i prusacy zajęli świątynię na swoje potrzeby wojenne. Bezcenny obraz został wtedy ukryty przez jezuitów, z obawy przed spodziewanym rabunkiem lub kolejną protestancką profanacją. Kościół powrócił do swej roli dopiero pod koniec 1780 roku i również wtedy cudowny obraz mógł powrócić do swojej kaplicy na stałe. Mimo kolejnych XIX- i XX-wiecznych wojen, przetrwał w niej bez uszczerbku aż do naszych czasów.
Wraz z obrazem przetrwał również kult, jakim obdarzano wizerunek Matki Bożej Świdnickiej, wznowiony po wojnie staraniem wieloletniego proboszcza, księdza Dionizego Barana. Nie uchroniło to jednak obrazu przed następną profanacją, bowiem w sierpniu 1969 roku nieznany sprawca skradł cenną suknię ze srebra, która przyodziewała Matkę Bożą od 240 lat.
Pozbawiony sukienki obraz oddano do pracowni konserwatorskiej w Krakowie, skąd uroczyście powrócił do kościoła w listopadzie 1970 roku i został umieszczony w tej samej ołtarzowej gablocie, lecz już bez XVIII-wiecznej srebrnej sukienki, wcześniej szczelnie zasłaniającej malowidło. Wtedy wierni po raz pierwszy mogli ujrzeć prawdziwy obraz Matki Bożej Świdnickiej, z puklami długich jasnych włosów wypływających spod wczesnogotyckiej, otwartej złotej korony. Maryja, odziana w niebieski płaszcz przykrywający jej ciemnoczerwoną suknię, stoi na cienkim rąbku księżyca, którego końce wystają spod fałd sukni, a całą jej postać otacza promienista, słoneczna poświata. Dłonie Matki Bożej podtrzymują Jezuska, zupełnie nagiego i bez korony, który trzyma się jej palca. Głowy Matki i Synka otaczają aureole. Bladoczerwone tło obrazu przypomina niebo podczas zachodu słońca, jedynie tło pod stopami Maryi jest ciemne – brunatno-zielone, co być może ma wyobrażać ziemię.
Prace konserwatorskie ujawniły wiele uszkodzeń i przetarć warstw malarskich obrazu, powstałych nie tylko w wyniku protestanckich profanacji, czy na skutek brutalnego odrywania srebrnej sukienki i promienistej złotej aureoli, lecz spowodowanych także niefachowymi konserwacjami. Pod górną krawędzią obrazu ujawniono fragment roślinnego obramowania, którego pozostała część została obcięta podczas nadawania obrazowi owalnego kształtu i właśnie ten szczegół budzi wątpliwości co do czasu powstania obrazu, który obecnie jest określany na pierwszą połowę XV wieku.
W maju 2000 roku kardynał Henryk Gulbinowicz, na prośbę księdza Jana Bagińskiego, ustanowił Sanktuarium Matki Bożej Świdnickiej Uzdrowienia Chorych, a w 2004 roku świdnicki kościół parafialny podniesiono do godności Katedry. Kilkanaście lat później zapadła decyzja o ukoronowaniu obrazu i ufundowaniu nowej sukienki dla Maryi i Dzieciątka. Ich wykonania podjął się złotnik i bursztynnik Mariusz Drapikowski z Gdańska.
Korony wykonano ze srebra pokrytego warstwą złota i ozdobiono szlachetnymi kamieniami pochodzącymi z ofiar wiernych. Natomiast głównymi materiałami użytymi w sukience są kamienie ozdobne: niebieski jaspis cesarski oraz naturalny czerwony koral. W dolnej części szaty Maryi umieszczone zostały fragmenty skały z groty Michała Archanioła z Monte Sant Angelo z Włoch, mające własności uzdrowicielskie. Szczególnym kamieniem, ofiarowanym przez samego artystę, jest meteoryt księżycowy (posiadający certyfikat autentyczności), wkomponowany w rożek półksiężyca u stóp Matki Bożej.
Nowe korony i srebrna sukienka ozdobiona szlachetnymi kamieniami, w dniu 28 lipca 2016 roku zostały poświęcone na Jasnej Górze przez papieża Franciszka, podczas jego pielgrzymki na Światowe Dni Młodzieży.
Natomiast uroczysta koronacja wizerunku Matki Bożej Świdnickiej odbyła się kilka miesięcy później – 13 maja 2017 roku, podczas uroczystej Mszy Świętej pod przewodnictwem legata papieża Franciszka, kardynała Zenona Grocholewskiego, z udziałem dziewięciu biskupów, ponad stu kapłanów i 2 500 wiernych.
Zamykając krótką historię obrazu i jego kultu, warto dodać, że z okazji koronacji obrazu Matki Bożej Świdnickiej Uzdrowienia Chorych, w 2017 roku Poczta Polska wydała specjalną okolicznościową kartkę oraz znaczek pocztowy.
𝑂𝑝𝑟𝑎𝑐𝑜𝑤𝑎𝑛𝑖𝑒 𝐿𝑢𝑐𝑦𝑛𝑎 𝑆𝑧𝑝𝑖𝑙𝑎𝑘𝑜𝑤𝑠𝑘𝑎

- Fotografia obrazu Matki Bożej Świdnickiej w XVIII-wiecznej srebrnej sukience ozdobionej klejnotami (fot. z 1961 roku)
- Wizerunek Matki Bożej Świdnickiej w ołtarzu, na ulotce wydanej z okazji 1000-lecia państwa polskiego
- Fragment obrazu Matki Bożej Świdnickiej po konserwacji (1970)
- Głowa Matki Bożej Świdnickiej (1970)
- Fragment obrazu Matki Bożej Świdnickiej po konserwacji (1970)
- Dzieciątko Jezus z obrazu Matki Bożej Świdnickiej (1970)
- Obraz Matki Bożej Świdnickiej po konserwacji (1970)
- Obraz Matki Bożej Świdnickiej po koronacji, w nowej sukience (2017)
- Obraz Matki Bożej Świdnickiej w oszklonej gablocie, w nowej sukience (2012)
- Obraz Matki Bożej Świdnickiej w oszklonej gablocie, w nowej sukience (2025)
- Ukoronowane głowy Matki Bożej Świdnickiej i Dzieciątka Jezus (2017)
- Korona Matki Bożej Świdnickiej (2017)
- Dzieciątko Jezus (2017)
- Szczegół nowego płaszcza Matki Bożej (2017)
- Meteoryt księżycowy wkomponowany w rożek półksiężyca (2025)
- Meteoryt księżycowy wkomponowany w rożek półksiężyca (2025)
- Fragmenty skały z groty św. Michała Archanioła z Monte Sant Angelo we Włoszech (2017)
- Szczegół płaszcza Matki Bożej (2025)
- Szczegół płaszcza Matki Bożej (2025)
- Obraz Matki Bożej Świdnickiej w ołtarzu, w nowej sukience (2025)



















