Katedralne organy

Historia katedralnych organów

… zaczyna się już w średniowieczu. Pierwsza wzmianka o kościelnym instrumencie pojawiła się w 1442 roku i prawdopodobnie początkowo znajdował się w górnej części kaplicy Mariackiej, na tak zwanym Chórze Mieszczańskim.

W latach 1466–1468, zapewne w związku z przebudową tego Chóru, organy przeniesiono na nowo zbudowaną przyścienną emporę w formie balkonu przylegającego do północnej ściany nawy głównej, zaś sam instrument był dwudzielny, a ściślej dwupiętrowy. Taką konstrukcję empory i organów i potwierdziły niedawne prace konserwatorskie i zachowana dekoracja malarska odkryta w 2020 roku. Po zdjęciu ogromnego obrazu, umieszczonego na środku ściany północnej, ukazały się pozostałości belek podtrzymujących dawną emporę i fragmenty dekoracyjnych polichromii. Z lewej strony empory organowej znajdowały się prowadzące do niej drzwi, łączące ją z komorą znajdującą się nad nawą północną, w której znajdował się miech sprężający powietrze. Owe drzwi nadal są widoczne od strony poddasza nawy bocznej.

Pod koniec XV wieku zbudowano dla kościoła aż dwa nowe instrumenty. Nazwisko jednego z ówczesnych organmistrzów figuruje w dokumentach miejskich z roku 1491 – był nim świdniczanin Anton Kysener i to jemu przypisywane jest wykonanie nowych organów w 1494 roku. Lecz źródła  wymieniają także Stephana Kaschendorffa, jednego z najwybitniejszych ówczesnych organmistrzów, pracującego przy świdnickich organach w ostatnich latach życia: 1496–1499. Ponieważ na emporze w prezbiterium znajdowały się wówczas drugie mniejsze organy, jest więc prawdopodobne, że każdy z tych instrumentów został wykonany przez innego mistrza.

Oba instrumenty spłonęły podczas największego pożaru kościoła w 1532 roku i nie zachowały się żadne informacje na temat organów, w które zapewne wyposażono kościół po odbudowie sklepienie po pożarze. Wiadomo natomiast, że ów instrument został poddany remontowi pół wieku później, już w czasach luterańskich. Zachowała się umowa z 15 listopada 1582 roku, określająca zakres prac remontowych przeprowadzonych przez Adama Kunischa za kwotę 200 talarów.

Istnieje również zapis konikarski z 1586 roku, że w tym samym czasie świdnicki malarz Cyriacus Beuchel ozdobił polichromią zarówno prospekt organowy, jak i powierzchnię ścian wokół niego. To właśnie te manierystyczne polichromie ścienne zostały odkryte podczas wspomnianych niedawnych prac konserwatorskich, co potwierdza zachowana inskrypcja. Ozdobiono nimi ściany wokół instrumentu, zaś ścianę za instrumentem tylko pobielono, z czego można „odczytać”, że instrument zajmował pole rozszerzające się ku górze. Empora miała ok. 8 metrów długości, i na podobna wysokość organy były rozbudowane w górę.

W czasach luterańskich instrument ten odgrywał szczególną rolę, gdyż muzyka była znaczącym elementem luterańskiego nabożeństwa, podczas gdy w kościołach katolickich do wiernych przemawiały obrazy: iluzjonistyczne malarstwo, rzeźba i architektura.

Luteranie odnowili organy po raz drugi w roku 1618, już w czasach rodzących się niepokojów religijnych, które wkrótce dały o sobie znać z całą mocą.

Po zakończeniu wojny trzydziestoletniej i odebraniu kościoła protestantom, jezuici, w ramach rekatolizacji, podjęli działania mające przyciągnąć wiernych poprzez okazałą liturgię, w której istotną rolę również zaczęła odgrywać muzyka. Dlatego kolegia jezuickie do programów nauczania wprowadziły także naukę muzyki, kształcąc chórzystów i muzyków do swoich kościołów, w których – obok ołtarzy i kazalnic – najważniejszymi elementami wyposażenia stały się organy.

Dotyczyło to również kościoła farnego w Świdnicy, w którym pochodzący z Żagania jezuicki organmistrz Adam Tille w latach 1679–1680 przeprowadził gruntowny remont organów zniszczonych w czasach wojny trzydziestoletniej. Remont był połączony z przeniesieniem organów z powrotem na Chór Mieszczański, lecz przenosiny te miały charakter tymczasowy, związany z planami wyposażenia kościoła farnego w zupełnie nowe organy, godne jego imponującego barokowego wnętrza.

Jezuici przeznaczyli na nie obszerną emporę nad wejściem do nawy głównej, wykorzystywaną wcześniej przez chór uczniów i studentów świdnickiego gimnazjum i kolegium, zaś dotychczasową boczną emporę organową zlikwidowano, przygotowując na ścianach nawy miejsca na monumentalne obrazy.

Polichromie otaczające dawny instrument zabielono i ok. roku 1710–1720 całą niemal powierzchnię ściany, na której wcześniej znajdowała się empora organowa, zakryto ogromnym obrazem przedstawiającym Świętego Stanisława rzucającego klątwę na króla Bolesława Śmiałego, autorstwa legnickiego malarza Jeremiasa Josepha Knechtla.

Po przeprowadzonej w 2020 roku konserwacji obrazu ścianę ponownie zakryto, pozostawiając jedynie po prawej stronie obrazu widoczny fragment jednej z belek podtrzymujących emporę, otoczonej białym tynkiem.

Okazały dwudzielny instrument, znajdujący się na obecnej emporze organowej, został zbudowany w latach 1704–1708 przez organmistrza Johanna Davida Siebera z Brna. Wyposażony został w 43 głosy rozdzielone na 3 manuały oraz pedał i posiadał 4 miechy, a koszt jego budowy wyniósł 10 000 talarów. Stolarka jest dziełem Zachariasa Horke, natomiast zaprojektowaną przez Johanna Riedla bogatą dekorację rzeźbiarską prospektu organowego wykonał Georg Leonhard Weber. Obie części zwieńczenia prospektu zdobi Niebiańska Orkiestra, przedstawiająca muzycznych patronów: króla Dawida z harfą i św. Cecylię grającą na pozytywie oraz szesnastu aniołów muzykujących na różnych instrumentach.

Prospekt organowy rozmieszczony jest po dwóch stronach ogromnego gotyckiego okna witrażowego, którego światło uwydatnia motyw Niebiańskiej Orkiestry, dopełniany przez iluzjonistyczne polichromie na ścianach i na sklepieniu nad emporą organową, wykonane przez Johanna Georga Etgensa w 1739 roku.

Kilkadziesiąt lat później, podczas wojny siedmioletniej, kościół zajęło pruskie wojsko na potrzeby aprowizacji swoich oddziałów, przez co znacznie ucierpiało wyposażenie wnętrza świątyni, w tym również organy. W roku 1771 instrument naprawiono, lecz kolejna wojna w roku 1807 i oblężenie twierdzy świdnickiej przez wojska napoleońskie, spowodowały nowe szkody w kościele i kolejne uszkodzenia organów. Naprawy instrumentu podjął się w roku 1818 organmistrz Theodor Koded z Lubawki, wyceniając koszty na 1500 marek.

Niemal wiek później – kilka lat po zakończeniu remontu i przebudowy fasady zachodniej z wielkim gotyckim oknem – podczas trwających intensywnych prac restauratorskich we wnętrzu świątyni, gruntownej przebudowie poddano również organy. Przeprowadziła ją w 1908 roku świdnicka firma Schlag & Söhne, tworząc niemal zupełnie nowy instrument, za wyjątkiem kilku głosów pozostawionych ze starych organów. Dostosowując prospekt organowy do wprowadzonych zmian, powiększono dwie barokowe szafy oraz wyposażono organy w szereg urządzeń pomocniczych.

Niestety wkrótce po tym – w roku 1917 – na potrzeby wojenne, oprócz dwóch kościelnych dzwonów, zarekwirowano… metalowe piszczałki organów! Być może właśnie wtedy został pozbawiony piszczałek barokowy pozytyw, umieszczony w balustradzie empory, który od tamtych czasów pozostaje jedynie dekoracją. Nie zachowały się informacje kiedy organy zostały ponownie przywrócone do życia, ani kto tego dokonał, wiadomo jednak, że w okresie międzywojennym organy były sprawne. Wiadomo też, że kolejny remont organów przeprowadził w roku 1940 organmistrz Robert Kollibay, świdniczanin i dawny pracownik firmy Schlaga.

Natomiast jedyny remont instrumentu po zakończeniu II wojny światowej miał miejsce pół wieku temu – w roku 1978 – a przeprowadził go Theodor Böhme z Uniegoszczy k. Lubania Śląskiego.

Instrument powinien mieć 42 głosy, lecz obecnie jest ich tylko 40, w podziale na trzy manuały i pedał. Brakuje głosu Trompete 8’ (ośmiostopowego) z sekcji pierwszego manuału i głosu o tej samej nazwie w sekcji pedału.

Katedralne organy są mocno eksploatowane. Gra się na nich ponad 1000 godzin rocznie – nie tylko podczas mszy, ślubów, chrztów i innych sakramentów, lecz ich dostojny dźwięk można usłyszeć także podczas koncertów, festiwali muzyki organowej, koncertów uczniów szkoły muzycznej oraz wielu godzin przygotowań do tych wydarzeń.

Opracowała Lucyna Szpilakowska

/Zdjęcia archiwalne pochodzą ze strony: swidnicakatedramuzeum.pl/

Kontakt

Świdnicka Fundacja
św. Ignacego Loyoli

Jana Pawła II nr 2-3,
58-100 Świdnica

kontakt@fundacja-swidnicka.pl
sfigloy@gmail.com